Kolejne inwestycje funduszu Penta Ivestments w Polsce

(Aktualności - Szczegóły)

Data : 03.09.2008

Plany Penty związane z Polską są ambitne. Jej władze nie ukrywają, że szukają kolejnych atrakcyjnych firm, zarówno w branżach, w których fundusz jest już obecny, jak izupełnie nowych. (Penta) chce przez pięć kolejnych lat przejmować rocznie po dwie firmy. Każda z transakcji ma mieć wartość min. 100 mln euro.

- Jeśli ich strategia sprawdza się na innych rynkach, na których działają, to nie ma powodu, żeby w Polsce nie było podobnie, i wchodzenie w kolejne, nawet zupełnie nowe branże także może okazać się sukcesem -ocenia Małgorzata Machnicka, analityk z firmy PMR. Kilka dni temu fundusz potwierdził oficjalnie, że należąca do niego czeska spółka Aero Vodovody złożyła ofertę w przetargu na zakup PZL Świdnik, jedynego w Polsce producenta helikopterów.

-W przypadku funduszy inwestycyjnych zawsze najlepiej sprawdza się zasada złotego środka -nie ma sensu zbytnio koncentrować inwestycji najednej branży, nadmierne rozdrabnianie portfela też nie jest wskazane, choćby zpowodu konieczności znalezienia iutrzymywania większej liczby wykwalifikowanych menedżerów - mówi Agnieszka Górnicka, prezes firmy doradczej Inquiry. - Napewno handel ma wPolsce dobre perspektywy, choć to branża szybko reagująca nawahania koniunktury. Warto wspomnieć, że ostatnie zawirowania naświatowych rynkach najmniej odczuła branża farmaceutyczna, która też jest obiecującym kierunkiem dla inwestorów.

Penta istnieje od 1994 r. W Polsce pierwszy raz zainwestowała w 2004 r. wsieć punktów bukmacherskich Profesjonał, których ma już unas360. Należy do niej jeszcze operator komórkowy Mobilking, sieć70 aptek Dr Max i operator telewizji kablowej Stream Communications. Aktywa funduszu ulokowane są głównie w Czechach i na Słowacji, ale jest obecny też w ośmiu innych krajach europejskich. Zazwyczaj firma koncentruje się na transakcjach wartych 100 -250 mln euro. Skonsolidowany zysk funduszu za 2007 r. wyniósł 105 mln euro, spółki należące do holdingu warte zaś były ponad1 mld euro i zatrudniały ponad20 tys. osób.

Największą jak dotąd inwestycją Penty w Polsce jest zakup w 2007 r. sieci już niemal 2 tys. sklepów osiedlowych Żabka, za którą zapłaciła 550mln zł. Firma nie ukrywa, że szuka do przejęcia kolejnych sieci handlowych w naszym kraju, chce bowiem stworzyć nowy format, skłaniając się w stronę sieci supermarketowej lub delikatesowej. -Najlepszym rozwiązaniem dla firmy byłoby zarówno pójście w tani format dyskontowy, jak idelikatesowy dla bardziej wymagających klientów. Gdyby doszło dospowolnienia obecnie bardzo dobrej koniunktury nadelikatesy, wtedy firma mogłaby zrekompensować ewentualne straty dochodami z tańszych sklepów -ocenia Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

Poniżej zamieszczamy także wywiad z Josefem Janovem, dyrektorem inwestycyjnym Penta Investments.

O funduszu private equity Penta Investments zrobiło się głośno, kiedy w ubiegłym roku wygrał wyścig m.in. ze spółką Ruch ikupił za 550 mln zł sieć sklepów osiedlowych Żabka. Dziś dofunduszu należy już pięć firm wnaszym kraju, jednak szybko natej liście będą się pojawiały kolejne. O planach Penta Investments dotyczących polskiego rynku mówi Josef Janov, dyrektor inwestycyjny funduszu.

Kiedy można się spodziewać kolejnych przejęć Penty w Polsce?
Josef Janov: Cały czas szukamy ciekawych spółek - nie tylko w branżach, w których już działamy, ale także w zupełnie nowych. I to w kilku krajach, także w Niemczech czy Wielkiej Brytanii. Strategia Penty na najbliższych pięć lat zakłada pozostanie liderem rynku europejskiego private equity. Jednak naszymi kluczowymi rynkami naturalnie zostają Czechy, Słowacja, Polska, może jeszcze Rosja.

Wasza największa transakcja w Polsce to zakup Żabki - co zmieniło się w jej strategii?
Odświeżyliśmy menedżment, choć wielu przedstawicieli poprzednich władz zostało. Znają spółkę jak nikt, pracują w niej od dziesięciu lat. W 2007 r. przychody sieci wzrosły o 22 proc., w tym spodziewamy się co najmniej ponad 10 proc. Zysk netto za ostatni rok był 2,5 razy wyższy niż wcześniej, co jest najlepszym dowodem naszej współpracy. Podstawy do dalszego rozwoju są dobre - chcemy otwierać do 200 sklepów rocznie; mamy ich już prawie 2 tys. Dzisiaj Żabka ma też nowocześniejszy system IT w branży, co pozwala na rozszerzanie dodatkowych usług. Już sprzedajemy produkty operatorów komórkowych, można u nas opłacać rachunki czy płacić kartą. Niedawno ruszyła także usługa cashback i szukamy kolejnych możliwości. Dobrze sprzedają się operatorzy MVNO, nie tylko nasz Mobilking, ale także inni.

A nowy format handlowy, który macie podobno w Polsce wprowadzić?
Faktycznie nad nim pracujemy, ale jest zawcześnie na szczegóły. Na pewno ten projekt będzie wymagał zarówno przejęcia jakiejś działającej sieci, jak i rozwoju organicznego. Co do sektora, wktóry moglibyśmy wejść, na pewno supermarkety czy delikatesy mają teraz wielki potencjał. To się nam bardzo podoba, ale ostateczne decyzje nie zapadły. Mamy przygotowany plan strategiczny na trzy lata dla tej firmy, szukamy na pewno kolejnych przejęć -wyceny spółek ostatnio spadły, ale trudno jest znaleźć tak dobrze zorganizowaną sieć jak Żabka. Nie ma co ukrywać, że dzisiaj wbranży wszyscy rozmawiają ze wszystkimi.

Jak wygląda rozwój sieci Żabka w innych krajach?
Kupiliśmy tę firmę w sierpniu 2007 r., a już w kwietniu tego roku ruszył w Pradze pierwszy sklep Żabka. Dzisiaj jest ich dziesięć. Mamy podpisanych 50 kolejnych umów - do końca roku powinno być otwartych 30 - 40 Żabek. W Pradze nie ma tylu małych sklepów jak w Polsce, klienci ich oczekują, więc rozpoczęliśmy nasz projekt w odpowiednim momencie.
Zaczynamy w stolicy i na przedmieściach, ale powoli rozszerzamy zasięg, chcemy też wejść na Słowację, ale dopiero po zbudowaniu sieci w Czechach. Myślimy też o inwestycjach handlowych w Rumunii czy na Ukrainie.

Działacie też w innych sektorach - choćby jako operator MVNO, kupiliście też sieć kablową. Mobilking okazuje się dobrą inwestycją - na koniec tego lub przyszłego miesiąca będzie miał już 100 tys. klientów. Z kolei sieć Stream Communications za dwa lata ma mieć 300 tys. klientów - dzisiaj jest ich niemal 100 tys. Chcemy to zrobić zarówno przez rozwój organiczny, jak i przez zakupy kolejnych mniejszych operatorów, których działa w Polsce bardzo wielu.

Dlaczego nie interesujecie się dużymi operatorami? Na sprzedaż jest choćby Vectra?
Nie komentujemy naszych planów inwestycyjnych przed ewentualnym przejęciem.
Oczywiście ta branża nas interesuje, a nie mamy ograniczenia co do wielkości akwizycji.

Macie też apteki i punkty bukmacherskie - jakie są plany w tych segmentach?
Dr Max ma już 70 aptek. Rocznie chcemy otwierać w Polsce 30 nowych, także kupujemy pojedyncze placówki, szukamy też większych sieci. Z kolei sieć bukmacherska Profesjonał liczy już 360 punktów, ale w tym przypadku rozwój wygląda zupełnie inaczej. To bardzo regulowany rynek - płacimy na wstępie 10 proc. podatku od obrotu, który za 2007 r. wyniósł ok. 250 mln zł, potem zwykłe obciążenia jak CIT, więc wielkich zysków nie da się raczej osiągnąć i hamuje to bardzo tę branżę w Polsce. Chcieliśmy wprowadzać nowe gry, ale przy obecnym prawie jest to w zasadzie niemożliwe. Podobno ustawa ma być zmieniona według europejskich standardów. W Czechach i na Słowacji są warunki do prowadzenia tego biznesu i rozwijania go. Dlatego w Czechach mamy już 600, na Słowacji 360, a w Chorwacji 215 punktów sprzedaży.
źródło: Rzeczpospolita



Kontakt :
Adres:
flag
CzechTrade Warsaw
Jiří Banot
ul. Wspólna 35
00-519 Warsaw
Poland
Kontakt :
arrow
E-mail: warsaw@czechtrade.cz
WWW: http://www.czechtrade.pl
Phone: +48 22 3803320-22
Fax: +48 22 3803323
TOP